piątek, 18 kwietnia 2014

Zakupowo po raz (mam nadzieję) przedostatni

Pokój i meble wymalowane, łóżko zrobione i wstawione, nowe półki są, generalnie jest bardzo fajnie, ale do tej pory każdego wieczora padałam na własny pychol i nie miałam siły nawet komputera włączyć. Relacja z dalszych etapów malowania już wkrótce, a dzisiaj korzystając z chwilki wolnego wrzucam dotychczasowe zakupy. Sporo tego, więc sobie pozwolę to na sekcje podzielić.

Malowaniowo-remontowe i porządkowe

  • Trzeba było dokupić farbę sufitową "Arktyczna biel" 3l - 39,98zł
  • Farba do mebli - 5 puszek 0,5l białej, każda po 24,92zł, razem 124,60zł.
    Nie ma ładnego zdjęcia na internecie, więc napiszę tylko, że był to Dulux do drewna i metalu.
  • Ćwierćwałki do zasłonięcia łączenia pawlacza ze ścianą i sufitem, 2 sztuki (jedną udało mi się dzisiaj zwrócić), każda po 10,07zł, razem 20,14zł
  • Klej do tychże, 21,48zł
  • Rynienki do kabli, jedna 7,12zł pod router, druga 20,66zł pod biurko
  • Opaski do kabli czarne, trytytki :), jedna paczka 3,98zł, druga 2,78zł
  • Przedłużacze, jeden za 13,48zł, drugi za 13,26zł
  • Dwa rozgałęźniki, przeciwprzepięciowy 15,56zł, zwykły - 6,48zł
  • Dwie żarówki po 3,58zł, razem 7,16zł
  • Pudełka kartonowe, 5,34zł za sztukę, trzy w sumie za 16,02zł (muszę dokupić jeszcze)


Łóżko

  • Materac, 120x200cm, 696,00zł
  • "Poduszka masująca", takie piankowe ustrojstwo co na kręgosłup dobre ponoć - 1,00zł (promocyjnie do materaca)
  • Drewno na stelaż:
    • kantówka 90mm, 6 metrów bieżących po 16,50zł - 99,00zł
    • deska heblowana 114mm, 1,824m2 po 47,15zł - 86,00zł
  • Farba ta sama co do mebli tylko czarna, 2 puszki, razem 49,84zł
  • Drewnowkręty 5cm na wagę, 0,622kg po 27,98zł, w sumie 17,40zł
  • Filc na kleju do podklejenia nóżek łóżka, 1m2 plus przesyłka, razem 20,50zł
  • Ochraniacz wodoodporny na materac - 30,00zł
  • Prześcieradło, 2 sztuki po 22,00zł, razem 44,00zł

Ikea


Półka ścienna na zdjęcia 115cm, 29,99zł



Mała półeczka ścienna LACK, 19,99zł



Uchwyty do mebli (czarne), 3 paczki po 3,99zł - 11,97zł



Lampka 9,99zł (do której kupiłam już żarówki)


Wieszaczki na ubrania (czarne), 3 sztuki po 7,99zł, razem 23,97zł



Pudełka, dwie sztuki z rabatem Ikea Family po 11,04zł, razem 22,08zł



Kosz 3,59zł



Wieszaki, dwa komplety po 1,99zł, razem 3,98zł



Wazonik 2,99zł



Ręczniki, 2 sztuki po 12,99zł, razem 25,98zł



Ramka 50x70cm, 14,99zł



I kolejny komplet segregatorów, 5,99zł



Razem

312,70zł + 1043,74zł + 175,51zł = 1531,95zł. Ląduje na kosztowej ścianie płaczu.

I pomyśleć, że miało być tanio.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Malowanie - dzień pierwszy

Dzisiejszego posta sponsorują słówka "kurz", "wiocha" i "syf".

Na dzień dobry szybkie podsumowanie ostatnich przedmalowaniowych zakupów, czyli dwa wałki flokowane po 10,99zł każdy i folie malarskie za 19,97zł, czyli w sumie 30,96zł do kosztów.

Nadszedł wielki dzień, w którym musiałam wyeksmitować swój cały życiowy bajzel ze swojej życiowej przestrzeni. Ale przed całkowitą destrukcją zrobiłam zdjęcia "bifor" na pamiątkę!

Wrażliwi przewijają w dół, aż nie ujrzą zdjęcia podłogi :)

Szafa co zostaje, bo nie wygląda źle, nie opłaca mi się jej malować,
a w środku jest spoko i była tania

To co na szafie (nie licząc kurzu), został tylko dekoder (to czarne z godziną), bo reszta nie pamięta już
kiedy ostatnio była używana (wieża pamięta jeszcze kołysanki dla dinozaurów) i wylądowała na strychu. 

Pawlacz (to takie pod sufitem do przechowywania wszelakiego burdelu,
który nie powinien ujrzeć światła dziennego) i DIY parawan, który już
niepotrzebny i stoi na strychu. Ale fajny był, lubiłam.

Pawlacz zbliżenie <3 Do stuningowania.

Karnisz, rocznik 1997.

Karnisz i odpadająca listwa przysufitowa

Wychodzący klej. Fuj.

Lampy. Zostają.

Ta też.

Biurko. Kurz included.

Lampka na biurku, do stuningowania. Po prawej tefał, po lewej fikuśnie ułożony kabel od tefał.

Nadal biurko, też do stuningowania. Więcej kurzu.
Lusterko do zrobienia z nim czegokolwiek żeby jakkolwiek wyglądało.

Regał, do stuningowania. "Drewno" ma oczywiście inny odcień niż pozostałe.

Lampka i kurz. Do wywalenia i zastąpienia nową.

Lustro z Leruamerlę, tanie, duże i dobre. I zakurzone. Do przemalowania ramy.

Gniazdko pamiętające poprzedni kolor ścian, czyli "zostawmy, bo przecież
będzie za meblami". Po kilku latach z "za meblami" zrobiło się "na widoku"...

Komoda na kosmetyki. Chyba młodsza od karnisza, ale niewiele.

Zbliżenie na wspaniały głęboki odcień żółci na szufladach komody.
Do przemalowania.

Krzesełko. Do stuningowania, a jak się nie uda to do zastąpienia nowym.

Ś.P. łóżko, już jest w kawałkach. Gustowny, czerwony, flafi dywanik.

Kolejne lustro, znaczy było wcześniej niż tamto, ale zostało, bo jest na hakach
i trzeba by było gipsować. A tamto lepsze, bo większe. Zagipsowano dziś,
lustro już na strychu.

Stoliczek nocny, czytnik, woda z sokiem malinowym, pilot od nieużywanego diwidi. Docelowo stoliczek idzie na strych.

Fotelik z poduszką z Ikei. Poduszka pełni funkcję zmiękczającą...

...i ukrywa wady fotelika. Poduszka idzie won, fotelik idzie do tapicera.

Obiecałam to wkleić, moje stare brzydkie haczyki na drzwi, prowizorka "żeby nie zarysowało drzwi".
Jak widać po prawej i tak zarysowało. Już mam nowe i ładne.

Zbliżenie haczyków i moja ręka, jeszcze nieupaprana farbą.

Pozytywny akcent na koniec czyli moja ukochana podłoga.

A tak całość wygląda teraz po zużyciu 5 litrów Dulux "Zimni ticho" na ściany (2 warstwy) i 3 litrów Dulux "Arktyczna biel" (trzeba dokupić) na sufit i pawlacz (też po 2 warstwy). Ogółem zaczęło się robić fajnie :)

Sufit potrzebuje jeszcze warstwy farby, a listwy dokładnego wymalowania, ale jest naprawdę nieźle. Plamy na ścianie są, ale to dlatego, że farba jeszcze schła.

Karnisz tutaj akurat nie wygląda rewelacyjnie, ale z tej perspektywy nie będzie się go raczej oglądać, więc luz.

Tu karnisz prezentuje się o wiele lepiej, normalnie odmłodniał chłopak.
Farba się mieni na ciekawy kolor swoją drogą.

Pawlacz po dwóch pierwszych warstwach i bonusowo kawałek burdelu ze środka.

Tu jest brzydko, więc chyba trzeba będzie dać listwę żeby to schować.

Brzydkie rurki od kaloryfera zmienione w ładne rurki nie rzucające się w oczy.
W tle taśma malarska na listwach przypodłogowych i kabelek sieciowy.

Nawet regał zaczął wyglądać bardziej po ludzku na tle tych ścian.

Tu dobrze widać kolor, w sensie dobrze oddany jest. I struktura ściany, tapeta z raufazą.

Podłoga ładnie pasuje do koloru ścian. Tylko jeszcze trochę brudna od malowania.

Widok z drzwi

Trzeba będzie wyczyścić... :)