czwartek, 9 stycznia 2014

Pięć kątów i jeden róg

Sześć kątów to dokumentacja mojej walki z własnym pokojem. Pokojem, który obecnie jest zbieraniną kompletnie niepasujących do siebie rzeczy. W trakcie pierdyliarda mniejszych i większych remontów musiałam wiecznie iść na kompromis typu wymarzony regał w kolorze znienawidzonego kupodrewna, tak żeby mniej-więcej pasował do pozostałych mebli. Stwierdziłam, że dość. Na rok 2014 założyłam sobie cel - remont numer pierdyliard jeden bez żadnych kompromisów, dokładnie tak, jak chcę i do tego w minimalnym (czyli praktycznie zerowym) budżecie.
Blog jest, bo blog być musi. Baba z wrodzonym słomianym zapałem musi mieć nad sobą bat, żeby nie rzucić wszystkim w połowie i nie żyć w jeszcze większym bajzlu niż obecnie. Wersalu tu niestety nie będzie, mimo, że pewnie bym chciała. Będzie wylewanie frustracji, bajzlowy ekshibicjonizm, trochę inspiracji i sobie-zapiszę-bo-zapomnę, wklejanie zakupów, podliczanie kosztów i ze względu na budżet mam nadzieję sporo moich własnych (i podpatrzonych) zrób-to-samów. Będę tak długo dłubać, aż wydłubię miejsce, którego nie będę się wstydzić i w którym dobrze mi się będzie mieszkać.
Ma być monochromatycznie, surowo i minimalistycznie. Do dyspozycji mam 11,5m2 podłogi, o takie o:

9 komentarzy:

  1. Dajesz dalej! Prędko, prędko!



    Gall Anonimowy Alkoholik

    OdpowiedzUsuń
  2. przydałyby się jakieś zdjęcia "przed" :D

    Skazana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiem i muszę zrobić, ale najpierw musiałabym posprzątać, więc sama rozumiesz... :D Rzut 3D z góry chyba zrobię do tego. Jak mi się zachce :D

      Usuń
    2. czyli za kolejne kilka miesięcy? ;P
      tak, rozumiem ból sprzątania :P

      Usuń
    3. Nie, aż tak źle nie będzie :) Znowu nie będę kłamać, że mam idealny porządek skoro nie mam :D

      Usuń
  3. ojej, prawie jak mój pokój! tylko mój mniejszy :(

    ciekawe, co tam wymyślisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ci powodzenia, cierpliwości, wytrwałości... I czego tam jeszcze będziesz potrzebowała. Zaintrygował mnie Twój plan i wiem, że będę tu do Ciebie zerkać z wielką ciekawością. Zapraszam też do siebie. Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń

Co mi się nie będzie podobało to sobie usunę, bo szanuję sobie swoje własne nerwy.